• Wpisów:93
  • Średnio co: 14 dni
  • Ostatni wpis:1 rok temu, 18:01
  • Licznik odwiedzin:16 189 / 1349 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Test depresji

Odpowiedź
Cierpisz z powodu bardzo ciężkiej depresji. Twoje ciepienie może chwilami wydawać Ci się nie do zniesienia. Intensywne, negatywne nastroje bywają niebezpieczne - poczucie braku nadziei i wszechogarniającego nieszczęścia może wzbudzić u Ciebie impulsy samobójcze.

Zapewne wydaje Ci się, że nie ma dla Ciebie nadziei. Tymczasem ta destrukcyjna myśl jest tylko objawem Twojej choroby, a nie faktem.

Na szczęście prognozy skutecznego wyleczenia są doskonałe także i w takich przypadkach jak Twój. Zdarza się ponadto, że osoby cierpiące na bardzo ciężką depresję niejednokrotnie najszybciej reagują na terapię. Próby leczenia się na własną rękę są niewskazane. Konieczne jest podjęcie przez Ciebie leczenia u psychiatry i (lub) psychoterapeuty. Poszukaj odpowiedniego, kompetentnego specjalisty, któremu będziesz mógł zaufać.

Niezależnie od interpretacji całego testu, niepokojąca jest u Ciebie obecność myśli samobójczych. Choćby z tego powodu powinieneś skontaktować się z psychologiem lub z psychiatrą

Pamiętaj także, że wyniki tu uzyskane mają jedynie wartość informacyjną i nie mogą zastąpić indywidualnej diagnozy psychologicznej, ani diagnozy lekarskiej.
 

 
I nienawidzę ludzi za każde kłamstwo, które musiałem połknąć, żeby teraz nim rzygać, ale moje zimne oczy nie gasną i wszystko, wszystko dopiero się zaczyna.
Nauczyłem się wiele, lecz nie od nich. Głos umiera, filozof Seneka.Tak naprawdę mój jest tylko chodnik, na którym moja stopa miejsca nie zagrzewa.
Jestem zgodny z czasem, nie miejscem, każda sekunda znajduje mnie gdzie indziej.Ramiona otwarte ma tylko przestrzeń i tylko jej krańce czekają, aż przyjdę.
Gonię, a wszystko, co minione, w momencie wyboru zasklepia się jak blizna.Przeszłość jest mostem, który płonie. Przyszłość to wolność, świadoma banicja.
[...]
Wiem, gdzie jest zapisany mój los, wykwitły z bólu o marzeniach dziecka.I ciągle stamtąd dobiega mój głos pełen prostego pragnienia szczęścia.
Wciąż chcę pokonać niemoc wobec świata, który łamie mi palce.Jego bezinteresowną przemoc, która uczyniła mnie kaleką na starcie.
 

 
Wokół mnie tylu ludzi, chciałbym widzieć lepszy świat,
Chciałbym zabrać ich do góry, powiedz jak wiele mogę im dać
Tylu ludzi, chciałbym widzieć lepszy świat,
Ze spokojem w nim się budzić, mieć więcej zysków niż strat
 

 
Miłość na odległość
Odległość na miłość
Równa się to samo jakby nas nie było
Minuty mijają lata się przepiło
Ale nas nie zgubiło to że

Ty jesteś dziewczyną
Dziewczyną ty jesteś
Odległości wielkie
To samo powietrze
Elektroniczne listy
Analogowe wiersze
Każde z nas wie jak to jest
 

 

na na na haha xd
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Pewnego dnia nadarzy się twoja szansa. Pomyśl o Harrym Potterze. Jego życie jest koszmarne, ale pewnego dnia dostaje list, wsiada do pociągu i wszystko się u niego odmienia. Staje się lepsze. Magiczne.
- To tylko fikcja.
- Tak jak my. My też jesteśmy fikcją.
 

 
Wygląda inaczej niż wszyscy ludzie, których znam - nie potrafi przybrać wesołej miny, gdy wie, że ktoś się jej przygląda. Nie zakłada dla mnie maski, co w jakimś sensie sprawia, że mam do niej zaufanie
 

 


W młodym ciele krew tak cudownie przyśpieszyła bieg
Lecz z naiwnym snem zdrada znów zwyciężyła
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Reszta
Chyba jest w porządku
Jak kiedyś
Kiedy pisaliśmy krwią
Że od końców naszych stóp
Po końce naszych dłoni
Do końca świata, aż po grób
Że jakby coś,jakby coś to nic, to nic

To może sama powiesz mi
jak mam powiedzieć to Tobie
Że już nie kocham Cię, nie chcę
Że kiedy patrzę na to jak jest
Już nie przechodzą mnie dreszcze
Już nie brakuje mi powietrza
Już nie wołam jeszcze, jeszcze, jeszcze
 

 
Raczej ta nuta będzie mało romantyczna
Ale nasza miłość była by zajebista
Bo taka jesteś Ty i ja chcę z Tobą spać
Tylko po prostu daj mi znak
Widziałem Ciebie dzisiaj i myślę o Tobie
Jak mi się podobasz, chyba nigdy się nie dowiesz
Bo ja nie wiem, czy starczy mi odwagi
że zamiast dać nadzieję, mnie zlekceważysz

Modlę się o szansę, niebo zrobi prezent
Z Tobą nawet nudzić się, to jakbym miał imprezę
Pocałunki jak trunki rozlane
To taka noc, chcę mieć kaca nad ranem
Cel obrany, więc namierzam jak snajper
To miłości strzała, więc opuść tarczę
Wykręty odłóż, nie uwierzę w ściemy
Nie masz nikogo, więc za nami problemy
Ten kto był w Twoim życiu jest przeszłością
Dziś, nawet nie nazwiesz go miłością
Ja obiecuję, będzie super, zobaczysz
Dowiesz się, co tak naprawdę miłość znaczy
Jestem mało romantyczny, ale się nauczę
Może zgarnę kosza, lecz nie nazwiesz mnie lamusem
Sorry, jeśli Ciebie rozśmieszyłem
Co poradzić, po prostu się zauroczyłem
 

 

Nie przejmuj się
Każdy nawet najgorszy dzień ma swój kres
Nie przejmuj się
Ładuj procę i na trzy cztery pięć
Bęc
We wszystko co złe!
 

 
Tęskniłem za Tobą tak długo, aż w końcu mi się zdarzyłaś. Po prostu – obudziłem się pewnego ranka i miejsce obok mnie było nareszcie zajęte. Początkowo wydawało mi się, że sobie Ciebie wymyśliłem. Umysły stęsknione nie różnią się od chorych - potrafią wymyślać niestworzone historie, mój mógł wymyślić Ciebie.

 

 
Jestem jak Marihuana - uśmiejesz się ze mną do łez ... Jestem jak LSD - życie ze mną nabiera barw i kształtów ... Jestem jak speed - nie dam Ci zasnąć do rana ... Jestem jak heroina - gdy mnie spróbujesz będziesz chciała więcej ... Jestem jak morfina - szybkim środkiem znieczulającym ... Jestem jak toulen - zjadam parę Twoich wyrazów ... Gdy jesteś blisko mnie jestem jak crack - ze mną przeżyjesz prawdziwą euforię ..
 

 

Świat nie kończy się na ich słowach
Nie kończy się na ich gestach
Nie widzisz, gdy nie chcesz
Nie śmiejesz się prosto w twarz

Zrozum to wreszcie
Zrozum to wreszcie

Że świat nie kończy się na ich gestach
Nie kończy się na ich podniesionych rękach
Nieważne są żadne słowa, nasza miłość jest piękna
 

 
Miało być lepiej. To jebane gówno miało mi pomóc ale czemu nie działa ? Czemu to tak cholernie boli...
Uświadamiam sobie nagle, że umieranie jest proste. To życie jest trudne.
 

 
" Nie uległo wątpliwości, że jest wykończony, a z doświadczenia wiedziałem, co zmęczenie robi z umysłem. Jak go oszukuje, zupełnie jakby wszelkie systemy obronne padały jeden po drugim. To właśnie wspomnienia, nie duchy, nawiedzają ludzi. "
 

 
Hipokryzja, seks, słodkie kłamstwa
Narkotyki, kurwy i chyba to jest nasz świat
Niektórzy mają luz, pannę, kwadrat
Ja nie pasuję do tego obrazka
Od dawna bolą mnie żebra i twarz
A z każdym oddechem jestem bliżej diabła

 

 
Ale już nigdy nie będzie dobrze. Ja o tym wiem. Jestem pierdolonym psycholem nic kurwa nie umiejącym. Nie potrafię decydować nawet o tym czy chcę i co będę zaraz jeść a co dopiero o mojej przyszłości w przypadku ważniejszych decyzji. Nie potrafię nic jestem kurwa totalnym dnem.Jednym wielkim kurwa okrągłym zerem. Jedynie co mi zajebiście wychodzi to ranienie innych do około. Ale to działa prze zajebiście w dwie strony bo ja też już się zawiodłem na miliardzie osób. Jestem kurwa szkodnikiem lepiej gdyby mnie nie było. Zabijcie mnie kurwa bo nawet tego nie potrafię !
 

 


Mówią żeś wredna i niebezpieczna
Że prędzej czy później staniesz w moich drzwiach
Że w twe sidła łatwo wejść jak nożem w masło
Z drugiej strony uciec nie ma jak

A ja owijam wokół palca wolny czas
Owijam wokół palca chłodny wiatr
I miejsce dla ciebie mam
Przyjedź obudź nas
Na wieczność
 

 
I już się modlę do spadających gwiazd
Bo mi brakuje ciepła Twych rozchylonych warg
I tylko nie wiem czy mi starczy sił
Bo serce mam ze szkła i jak nic w każdej z chwil
Może zmienić się w pył

 

 
Ciepły koc mroku, który by zakrył wszystko. Sen bez snów. Słyszałem, jak ludzie mówili o śnie zmarłych. Czy tym własnie wydawałaby się śmierć? Najprzyjemniejszą, najrozkoszniejszą, najgłębszą, niekończącą się drzemką ? Jeśli tak, to proszę bardzo. Jeśli na tym polega umieranie, nie mam nic przeciwko.
 

 
Zamykam oczy, zaciągając się powietrzem, które chwilę wcześniej otulało Twoje ciało. Jest pełne Twojego zapachu, wiesz? Tak samo czułe, delikatne. Tak samo muska moją skórę jak dotyk Twojej dłoni, którą jeszcze niedawno trzymałaś na moim policzku. Jedyny minus tego powietrza to nietrwałość. W mgnieniu oka traci swoją wartość, a ja niespokojnie zaczynam szukać w pokoju Twojego zapachu w nadziei, że gdzieś jeszcze został. Tęsknię, wiesz? Już po krótkiej chwili Twojego braku, nie patrząc na swoje ego przyznaję się, że tęsknię. Brakuje mi bliskości jaką jeszcze parę minut temu mi dawałaś. Brakuje Twoich warg na mojej skórze. Brakuje Twojej dłoni we włosach, które tak subtelnie zawsze mierzwisz. Te chwile w których Cię nie ma, są dla mnie prawdziwą katorgą.
 

 

Będą lata tłuste i gorące
Ale też i nie klejące się wcale
Poprzecinane deszczem
Pozalepiane żalem

Ale trzymajmy się razem!
Ale kochanie damy radę!
Ale trzymajmy się razem!
Ale, no ale, nigdy nie każ mi wybierać
I nigdy nie każ mi wybierać,
I nigdy nie każ mi wybierać
Bo jeszcze wybiorę źle

Będą dni pachnące wrzosem
Ale też noce nie przespane wcale
Poprzerywane wrzaskiem
Pozaszywane niedopasowaniem

Ale trzymajmy się razem!
Ale kochanie damy radę!
Ale trzymajmy się razem!
Ale, no ale, nigdy nie każ mi wybierać
I nigdy nie każ mi wybierać
I nigdy nie każ mi wybierać
Bo jeszcze wybiorę źle
Bo jeszcze wybiorę źle

Damy radę!
Ale trzymajmy się razem!
Ale kochanie damy radę!
Ale trzymajmy się razem!
Ale nigdy nie każ mi wybierać
I nigdy nie każ mi wybierać
I nigdy nie każ mi wybierać
Bo jeszcze wybiorę źle
Bo jeszcze wybiorę źle