• Wpisów:93
  • Średnio co: 13 dni
  • Ostatni wpis:1 rok temu, 18:01
  • Licznik odwiedzin:16 001 / 1283 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Czasem wątpię w to, że możemy mieć wszystko, mamy miłość, ale nienawiść zawsze trzyma ją za rękę, mamy siebie, ale nie wiem czy mamy coś więcej. Kilka tematów do rozmów. Mamy zazdrość, która pożera nas od środka, mamy stres, ból do siebie w sercu głęboko skryty. Mamy marzenia, to największe do popisu pole. Czasem się modlę by ten kolejny dzień nie był końcem ale pamiętam, że następnego dnia też wstaje słońce.
 

 
Teraz tak myślę. Mogłem mieć kogoś, kto zrobiłby dla mnie wszystko. Mogłem polegać na niej zawsze, w każdej sytuacji. Mogłem z nią rozmawiać, śmiać się. Ale nie, coś się zmieniło... z własnej głupoty. Pamiętam jej uśmiech który tak bardzo mi się podoba, mam nadzieje że uśmiechnie się tak jeszcze szkoda że ten uśmiech nie będzie tylko dla mnie... Pamiętam gdy dzwoniłem a ty nie odebrałaś tak bardzo się bałem że mogło ci się stać coś złego a gdy odpisałaś czułem wielką ulgę. Chciałbym się uśmiechać tak jak robiłem to gdy uśmiechałem się widząc wiadomość od ciebie. Teraz będzie 3 razy w tygodniu bez żadnych uczuć... Jak można było to tak zjebać. Zawsze byłem zazdrosny o twoich kolegów i tych których nie znasz ale chociaż mijasz na ulicy, siedzisz na przystanku, peronie albo po prostu w pociągu lub autobusie. Zapewniałaś mi że jestem najważniejszy a ja w to wierzyłem. Zawsze tęskniłem za tobą nawet gdy nie odpisywałaś parę minut. Pamiętam jak pierwszy raz pomyślałem o tobie jako o dziewczynie która coś dla mnie znaczy. Pamiętam jak zrozumiałem że to właśnie ciebie kocham. Teraz wiem jak wiele miałem i jak wiele straciłem jestem dupkiem że cię skrzywdziłem. Dupkiem który tak bardzo cię kocha.

 

 
W każdym związku potrzebne jest zaufanie. Każdy z nas ma pewne obawy, może ta druga połowa naszego serca zniknie.
" Znikniesz, a za chwilę pojawisz się ale nie przy mnie " Nie... jak zniknę nie pojawię się już wcale. Boimy się swoich myśli, fantazji ale to rzecz ludzka. Pragniemy siebie, pragniemy swojej miłości, bliskości. Po prostu zaufaj mi zrobiłem dużo błędów ale chce je naprawić, potrzebuje do tego Ciebie, twojej miłości a przede wszystkim chce wiedzieć że daje ci szczęście a nie obawy, smutek, łzy i pierdoloną niepewność. Kocham cię i nie chce niczego więcej niż ciebie twojej miłości, Ciebie nie... nie ciebie a NAS. Chce dotknąć cie i pokazać że dotyk to coś wspaniałego. Widzieć twój uśmiech jak na ostatnim filmiku ale tym razem chce by on był z mojego powodu. Chce się z tobą droczyć, pisać/ mówić głupie rzeczy których już po chwili żałuje bo może właśnie cię uraziłem. Gdy tylko się kłócimy od razu chce cię przepraszać. Nie umiem pogodzić się z myślą że jesteś na mnie zła albo smutna płaczesz bo znów zrobiłem coś głupiego. Nie panuje nad emocjami ale nigdy nie chce twojej krzywdy czasem robię to zupełnie nieświadomie. Gdy piszesz że źle się czujesz czuje zupełną niemoc, bezsilność wtedy chce być obok ciebie i po prostu cię przytulić. Kocham cię tak bardzo bardzo mocno. Ciężko mi zasnąć bez twojego dobranoc żałosne ale taki już jestem. Nie chce by między nami było źle, coś nie tak. Pewnie znów zależy mi za bardzo ale jak pomyślę że mógłbym cię stracić boli mnie każdy kawałek ciała. Więc jeśli mogę Cię o coś poprosić - zostań. Chcę tylko rano budzić się i mieć pewność że jesteś że mogę napisać że choćby nie wiem co się działo zawsze będę dla ciebie najlepszy, że twoja dłoń nie chce trzymać żadnej innej dłoni tylko moją. Naprawdę to wszystko czego potrzebuje. Kocham Cię.
 

 
Proszę byś przed snem spojrzała w niebo i pomyślała o mnie, że jestem, żyję i zasypiam pod tym samym niebem co Ty. Skoro nie mogę być przy Tobie to przynajmniej możemy dzielić te chwile i a nuż uda nam się sprawić, by nasza miłość trwała wiecznie.
 

 
Całą noc przewracał się w łóżku, myśląc o niej.
Ponieważ ona przez całą nic robiła to samo, można było prawie uznać, że spędzili ją razem.
 

 
Zamykam drzwi od łazienki i wracam do łóżka. Jej twarz oświetlona jest blaskiem księżyca wpadającego przez okna. Uśmiecha się do mnie, kiedy kładę się obok. Wsuwam rękę pod jej ramiona, a potem kładę głowę na jej piersi i zamykam oczy. Kocham jej brzmienie.
Kocham ją. Wszystko w niej. Kocham to, że nigdy mnie nie osądza. Kocham to, że mnie rozumie. Kocham to, że chociaż ją zraniłem zawsze popierała moje decyzje, niezależnie od tego, jak bardzo były dla niej niekorzystne. Kocham jej szczerość. Kocham jej bezinteresowność. A najbardziej kocham to, że to ja jestem tym, który może ją za to wszystko kochać.
- Kocham cię - wyczuwam jej słowa.
Zamykam oczy i słucham, jak ciągle powtarza to zdanie. Przykładam ucho do jej serca, rozkoszując się jej zapachem, dotykiem, głosem, jej miłością.
Nigdy jeszcze nie czułem tylu rzeczy naraz. Nigdy nie chciałem poczuć więcej. Unoszę głowę i patrzę jej prosto w oczy. Jest teraz częścią mnie. A ja jestem częścią niej. Pokrywam delikatnymi pocałunkami jej nos, usta i podbródek, a potem znów przyciskam ucho do jej serca.
Po raz pierwszy w życiu słyszę absolutnie wszystko.
  • awatar Szara Magia: " Po raz pierwszy w życiu słyszę absolutnie wszystko." To jedyny komentarz. Inne słowa będą zbędne.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Zastanawiam się, czy małe potrzeby i wymagania wobec życia sprawiają, że jesteśmy bardziej szczęśliwi? Czy nadmierna wrażliwość i takież oczekiwania przeszkadzają nam w byciu szczęśliwymi? Każdy ma własną definicję szczęścia, a i ona bywa zmienna i, jak to mówią, ulotna. W tej kwestii nie ma uniwersalnego standardu. I może tak jest dobrze. Czy ja jestem szczęśliwy? Cóż bywam szczęśliwy czasami, nieregularnie. Bywają w moim życiu chwile, kiedy mogę powiedzieć, że jestem bardzo szczęśliwy.
 

 
Zaufanie do drugiego człowieka to skomplikowana sprawa. Zaufanie to nie tylko poczucie, że możesz komuś wszystko powiedzieć: zaufanie to także przekonanie, że ta druga osoba nie zrobi ci krzywdy.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Wszystko czego chcę to rozmawiać z Tobą, chcę wiedzieć jak Ci minął dzień, gdzie chcesz coś zjeść albo co zjadłaś u siebie w domu. Chce się z tobą kłócić i za chwilę godzić rozmawiać do 4 nad ranem i potem złościć się o to że zapomniałem o tym że właśnie o tej godzinie musisz iść do wujka. Chcę usłyszeć wszystkie Twoje teorie, nawet te błędne. Chce układać dla nas przyszłość z nadzieją że się spełni. Słuchać z tobą muzyki obejmując cię od tyłu w pasie i nucąc teksy do ucha. Słyszeć twój śmiech widzieć uśmiech. Chce byś po prostu blisko ciebie.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Jeśli zostanę. Jeśli przeżyję. To ja decyduję. (...) To nie zależy od doktorów. Nie zależy od nieobecnych aniołów. Nie zależy nawet od Boga, który jeśli istnieje, nie przebywa akurat w tej okolicy. To zależy ode mnie.
 

 
Marzenia kończyły się zawodem, a ciągłe rozczarowania sprawiły, że pojawia się przygnębienie, z którego trudno było się otrząsnąć. Lepiej już było żyć w szarości, niż zostać pochłoniętym przez ciemność.
 

 
KOBIETY - zaspokajają ich erotyczny głód. Ale jest tylko jedna, której zapragnął na wyłączność.
SEKS - Każda kobieta chce od niego jednego. Ale czy jedna kobieta mu wystarczy ?
MIŁOŚĆ - Łatwo pomylić ją z pożądaniem. Zwłaszcza gdy grzeszna namiętność tak słodko kusi...
 

 
Miałeś tak kiedyś ? Nie możesz zasnąć, trzymasz w ręku telefon, ciągle odblokowując klawiaturę - a może jest sms, może nie było słychać dźwięku. Rano wstajesz półprzytomny, szukasz kogoś w tłumie ludzi, choć wiesz, że tam jej nie ma. Żyjesz nadzieją, że może, może dziś, może właśnie w tym tłumie, że może. Ach, miałeś tak? Bagatelizujesz wszystkie inne sprawy, tylko dla tej jednej, chociaż doskonale wiesz, że jest ona pozbawiona sensu... Miałeś tak ?
 

 
Mała, to dziwne. Raz mi się chce żyć, a raz po prostu kurwica człowieka trafia. Kładę się do łóżka i nie potrafię zasnąć, sam nie wiem czemu. Po prostu leżę i tyle. Gapię się w ten sufit i nie umiem niczego zrozumieć. I jest jakoś tak...tęskno? smętnie? Nie wiem. Za dużo nie wiem, Mała. Tylko jedną myśl ciągle gdzieś tam mam, w tej głowie, że chcę do Ciebie, że powinienem być obok Ciebie. I to tak bardzo, że ciężko wytrzymać. Chodźmy stąd, proszę.
 

 
W życiu wszystkiego trzeba spróbować. Trzeba zapalić papierosa, upić się do nieprzytomności, tańczyć całą noc, zgubić telefon, nieszczęśliwie się zakochać, jechać w bagażniku, pływać w nocy, zgubić się w obcym mieście.
Ale jeśli robisz coś złego, to przynajmniej baw się przy tym dobrze. Może jutro będzie koniec świata. Przecież może
 

 
Wiecie co mnie wkurwia w tym świecie? Że ludzie do kurwy.
Wredne, podstępne suki, które tylko czekają na upadek drugiej osoby. Ludzie są do tego jeszcze padlinożercami, co gdy ktoś jest na dnie to i tak dostanie jeszcze wpierdol...
 

 
Kto powiedział, że noc jest od spania ?
Nie, nie proszę państwa, noc jest własnie od niszczenia sobie życia. Od analizowania tego, co było już i tak zanalizowane milion razy. Od wymyślania dialogów, na które i tak nigdy się nie odważymy. Noc jest od tworzenia wielkich planów, których i tak nie będziemy pamiętać rano. Noc jest od bólu głowy do mdłości, od wyśnionych miłości.
 

 
Ale dopiero w samotności, kiedy kładziesz się spać do niedbale zaścielonego łóżka. Wtedy zaczynasz najbardziej tęsknić za porządkiem, za pewnego rodzaju harmonią. Ciepłem drugiego ciała, za rozkoszą dzielenia snów. Dopiero samotność wymusza na mnie pewnego rodzaju refleksje.
 

 
Kiedy zostają tylko zdjęcia po tak wielu osobach. Żal jest chyba bardziej ciężkostrawny od prawdy, trawisz go samotnie, chcąc by było tak jak dawniej. A dawne dni przepadły, odbijają się echem od tych wszystkich twarzy z waszym wspólnym śmiechem, urwanym jak hejnał tak po prostu. I czasem ta po porostu chciałbyś to wszystko zostawić, i być tam z nimi, jeśli oni nie mogą być tu z nami. Bezsilność tak chce, ale lepiej zrób coś dla nich...Te myśli są złe, wiec je w sobie zabij
 

 



Czego Ci brak
A czego masz dość
Może sama śpisz
A może jest ktoś
Widzę Cię tak, jak chcę dokładnie
I kochamy się tak wirtualnie

Czego Ci brak
A czego masz dość
Może sama śpisz
A może jest ktoś
Ciężko jest nam w realnym świecie
Zostaniemy tu tak będzie lepiej
Tak będzie lepiej
 

 
Każdy z nas szuka jakiejś ucieczki. Godziny wloką się jedna za drugą, trzeba je czymś zapełnić aż do śmierci. Zbyt mało jest rzeczy pięknych i wzniosłych, żeby się chciało człowiekowi pchać ten wózek. Każda rzecz po krótkim czasie brzydnie i obumiera. Budzimy się rano, wysuwamy nogę spod kołdry, stawiamy na podłodze i myślimy: kurwa, co by tu dalej?


 

 
Białaczka jest chorobą krwi, która krąży po całym ciele. Nie ma przed nią praktycznie ratunku, dopóki bije serce człowieka.